Dom i ogród, Kuchnia, Rodzina

Aromatyczny przecier pomidorowy z koktajlówkami.

Spread the love

Dziś dzielę się z Wami przepisem na aromatyczne pomidory zamknięte w przecierze pomidorowym. Świetny dodatek do zup, esencjonalnych sosów czy do jajecznicy.

Sekretem są pyszne pomidory. I nie chodzi mi tu wcale o odmiany stricte do przetworów – odkąd zrobiłam pierwszy przecier z różnokolorowych pomidorów, odtąd innych nie uznaję. Wiem, że ze znalezieniem perełek może być problem, jednak nie zrażajcie się. Może sąsiadka działkowiczka ma tunel z pomidorowymi rarytasami?

Jeśli nie – może spróbujecie pobawić się w małego hodowcę w przyszłym roku? Ja gorąco Was do tego zachęcam – sama jestem przykładem, że chcieć to móc 😉

 

O moich pomidorach mogłabym opowiadać godzinami.

Mam zarówno typowe befsztyki jak i koktajlówki. Wszystkie w kolorach tęczy – białe, żółte, pomarańczowe, czerwone, malinowe, zielone, czarne, fioletowe i różnokolorowe zebry.

To z nich właśnie powstają najlepsze przeciery o niezwykle bogatym smaku.

Sobotnie poranki w sezonie warzywnym spędzam z reguły na przygotowywaniu pomidorowego przecieru. Mam w końcu czas, by na spokojnie zerwać dojrzałe pomidory. Nie gonią mnie żadne terminy na oddanie tekstów, więc cieszę się spokojnymi chwilami przy garach.

W tym roku mam mnóstwo nieprzejedzonych koktajlówek. Co by się nie zmarnowały zamykam je w słoikach i napełniam po brzegi przecierem. Zawsze są produktem ubocznym podczas gotowania dużego gara przecieru.

Koktajlówki myję i nacinam im delikatnie skórki.

Zalewam wrzątkiem, parzę około 2 – 3 minuty, po czym ostrożnie odcedzam i ściągam skórki. Wkładam do wyparzonych słoików i dbam o to, by znalazły się tam przedstawiciele wszystkich pomidorowych barw 😉

Następnie zalewam gorącym przecierem, zakręcam i pasteryzuję 15 minut od momentu zagotowania.

A jakie piękne wspomnienia przywołuje aromat otwartego słoika zimową porą! 😉