Rodzina

Co robi Pani Swojego Domu, gdy znika z bloga? (spóźniony wpis na Dzień Matki)

Spread the love
Żyje na bardzo pełnych obrotach i szuka czasu na sprzedaż – chętnie go odkupię, jeśli Ci się nudzi 😉
Prywatnie jestem mamą 13-stomięsięcznej Jagody.
Życie przy rocznym dziecięciu, żyjącym w nieświadomości, że istnieją takie unieruchamiacze jak telewizor czy leżaczek bujaczek nie należy do najłatwiejszych, ale gdy o 24 padam ze zmęczenia, to przynajmniej z uśmiechem na ustach, bo wiem, że Młoda miała kolejny dzień pełen wrażeń 😉
Nasza córka jest zwierzęciem typowo podwórkowym – dom rujnuje niczym tajfun (tu wyrwie kabelek od internetu, tam wysypie skarpetki z komody i wrzuci płatki owsiane do zmywarki), co na dłuższą metę jest męczące, za to na dworze może szaleć do woli, więc spędza tam lwią część dnia.
Dobrze, że rośnie u Nas stary, rozłożysty orzech – jego liście dają przyjemny cień i wytchnienie nawet w te afrykańskie upały.

Ale nie samym dzieckiem matka żyje. Ma też swoje pasje, bo inaczej zgnuśniałaby, jeszcze do tego na wsi. Ogród warzywny to jedna z ich. Druga – dobre książki i dobre kino (czyt. francuskie lub skandynawskie). Trzecia – podróże małe i duże. I kwiaty. Kwiaty, kwiaty, kwiaty.

Są też – a jakże – zwierzaki. Gęś Balbina, kozy Elżunia i Didi oraz capek Romuald, cała zgraja kotów (Leon, Tosia, Adolf, Malina, Hugon, Helga i kilka jeszcze innych, póki co bezimiennych przybłęd).

 

Spieszmy się, by spędzić chwile tylko i wyłącznie z dziećmi, bo zaraz wyfruną nam z domu 😉

Matka, gdy już wszystkich nakarmi i wszystko podleje, musi wiedzieć wszystko. Wie co w danym momencie oznacza płacz jej dziecka, czy wszyscy mają czyste skarpetki na jutro i jak zagnieść ciasto tak, by bułki były mięciutkie i pulchne. I jeszcze to, gdzie Pan Domu położył śrubokręt i czy z tych chmur na horyzoncie będzie padać. Z czasem na pewno wiedzę jeszcze Matka poszerzy, bo w końcu na jej piersi rośnie mała ciekawska istotka, która wkrótce będzie zadawać pytania szybciej niż prędkość rozchodzenia się dźwięku.
Droga Mamo, w tym niby szczególnym dniu (choć zapewne tak jak większość mam tak i Ty jak co dzień wstawisz dziś pranie i załadujesz zmywarkę) chciałabym złożyć Tobie życzenia, bo w końcu w Tobie kobieto nadzieja i siła –  wszak nie bez kozery mówi się, że w związku to kobieta jest szyją, która kręci męską głową 😉
A więc tak, z całego serca życzę Tobie Mamo, byś odnalazła w swoim życiu równowagę, kiedy to z czystym sumieniem będziesz mogła stwierdzić, że jesteś Spełnioną i Szczęśliwą Mamą. Nieważne, czy pracujesz przy tym zawodowo, czy postanowiłaś na czas wychowania latorośli odłożyć karierę na bok.
By jednak być Spełnioną i Szczęśliwą Mamą, potrzebujesz:
  • cierpliwości, wyrozumiałości i odrobiny luzu- wszak macierzyństwo nie powinno być dla Ciebie mordęgą! To jest naprawdę piękna i wspaniała zabawa, a dziecko, które po raz trzeci pyta, dlaczego słońce świeci, wcale nie robi tego po złości – ono jest po prostu ciekawe świata. Ciąży na Tobie bardzo odpowiedzialna rola – dla małego człowieka jesteś przewodniczką po życiu i to właśnie w głównej mierze Ty kształtujesz swoją pociechę. Nie wykorzystuj więc każdej chwili, by oddać dziecko w troskliwe ręce babci, cioci, siostrzenicy czy pani w przedszkolu – spędź z dzieckiem czas, byle nie obok niego, a razem z nim. Zamiast oglądać bajki, lepiej idźcie na spacer by podglądać ptaki w lesie albo owady na łące;
  • miłości – przede wszystkim miłości do siebie, bo jeśli nie będziesz kochała i akceptowała siebie samej taką jaką  jesteś, to w końcu frustracja pożre Cię od środka. Dopiero wtedy, gdy pokochasz siebie, będziesz w stanie pokochać szczerze swojego partnera, dzieci i życie;
  • siły i odwagi, abyś miała moc by mądrze osuszyć dziecięce łzy i abyś nie bała się prosić innych o pomoc zawsze wtedy, gdy tego potrzebujesz i gdy rzeczywistość Cię przerasta;
  • znalezienia chwili wyłącznie dla siebie, bo gdy przestaniesz być sobą, przestaniesz też być Spełnioną i Szczęśliwą Mamą.