Dom i ogród, Rodzina

Biblioteczka małego czytelnika: książeczki rozkładanki z serii Zwierzaki (wyd. Wilga)

Spread the love

Odkąd na świecie pojawiła się Jagoda, odtąd w naszej domowej biblioteczce znalazła się półka z literaturą dziecięcą. Pamiętam doskonale, że jako mały szkrab uwielbiałam codzienny rytuał, gdy ktoś z rodziny czytał mi wieczorem na dobranoc. Żadna, nawet najdroższa zabawka tak nie pobudzała mojej wyobraźni jak słowa zapisane na kartach. Gdy już nauczyłam się czytać, stałam się pożeraczem książek. I nie wyobrażam sobie, by  odmówić Jagodzie tej ogromnej przyjemności obcowania z książkami.

Zdecydowana większość książek, które nagromadziłam w dzieciństwie wciąż czeka na Młodą, aż ta podrośnie. I to nie tylko ze względu na jej wiek, bo Jagoda – zafascynowana książkami – aż rwie się by każdą z nich przejrzeć od początku do końca i od końca do początku. I w tym tkwi problem, bo Młoda przy okazji sprawdza wytrzymałość każdej książki, uderzając nią o podłogę, poddaje rwącej sile małych rączek szeleszczące kartki i ocenia smak celulozy. Tak więc wszelkie miękkie wydania póki co cierpliwie czekają na półce, a raczej na półkach – uzbierało się tego nie mało, bo cała pokaźna biblioteczka, razem sześć półek, chyba z 9 metrów bieżących samych okładek.

Gdy one tak czekają, ja zaczęłam poszukiwać książeczek stworzonych z myślą o niemowlętach i małych dzieciach. Takich odpornych na wścibskie paluszki, uparte wertowanie wzdłuż, wszerz i w poprzek, a także wiecznie gryzące zęby. Znalazło się ich co nie miara (z pewnością jeszcze o nich napiszę), jednak ostatni nabytek tak podbił serca całej naszej trójki, że to o nim najpierw napiszę. A w zasadzie o nich, bo chodzi o książeczki z serii Ruchome Obrazki, które ukazały się nakładem wydawnictwa Wilga – Zwierzaki w zoo, Zwierzaki w dżungli i Zwierzaki w zagrodzie. Co prawda na okładce znajduje się informacja, że książeczki ze względu na małe elementy nie nadają się dla dzieci poniżej 3 roku życia, jednak my przeglądamy je zawsze wspólnie i nigdy nie zostawiamy ich w zasięgu Jagodowych rączek.

 

Na każdej stronie książeczki zawsze coś się dzieje. A to nieoczekiwanie wyskakuje do nas z całusem krokodyl, małpa chce nam podarować banana, koza wcina z apetytem skarpety, a jaguar na nasz widok chowa się w krzakach…

 

Te książeczki to nie tylko rozkładanki fascynujące przez długie chwile zarówno dużych jak i małych czytelników (muszę przyznać, że my, rodzice nieraz bawimy się nimi sami, gdy Jagoda śpi). Każda rozkładanka opatrzona jest również zabawnym wierszykiem.

 

Małe gabaryty każdej książeczki sprawiają, że małe paluszki nie mają problemów, by wertować kartki. Na wyróżnienie zasługuje również wykonanie ruchomych elementów – Młoda zawsze wykorzysta chwilę by złapać za jakiś wystający element i go potarmosić, a mimo to książeczki mają się dobrze. Co nie oznacza, że można zostawić dziecko same z książeczką!

 

Każda strona książeczki z tej serii zachwyca – także, jeżeli chodzi o dobór kolorów. Jest radośnie i kolorowo, ale nie krzykliwie.

Trochę żałuję, że podczas zakupów nie zauważyłam, że w serii jest jeszcze jedna książeczka – Zwierzaki w domu. Ale właśnie to nadrobiłam.

Jeśli i Tobie podobają się te rozkładanki, możesz kupić je wszystkie w jednym miejscu za grosze!

Zajrzyj tu: