Dom i ogród, Kuchnia, Manufaktura Piękna, Rodzina, Zdrowie

Królowa sezonu jest tylko jedna – dynia w kuchni i w kosmetykach

Spread the love

Dynia to niekwestionowana królowa jesieni. I nie ma się czemu dziwić – nie tylko ze względu na jej pełne kształty, ale również właściwości zdrowotne.

Z powodzeniem wykorzystacie ją zarówno w kuchni jak i w kosmetykach domowej roboty. Nie dziwcie się zatem, że w październiku naszą główną inspiracją będzie właśnie dynia.

W tym roku w moim ogrodzie dyni miało zabraknąć. Ciąża i narodziny Jagody oderwały mnie na trochę od warzywnego szaleństwa, jakie do tej pory uskuteczniałam wiosenną porą.

Dynia jednak postanowiła rozgościć się bez zaproszenia. Wykiełkowały nasiona wyrzucone w ubiegłym roku na kompost i wraz z nim rozwleczone na kawałku ogrodu.

Latem potykałam się co chwila o jej szorstkie pędy, łapczywie anektujące ścieżkę. Nie podlewałam jej ani nie plewiłam, bo wiedziałam, że świetnie poradzi sobie sama. I tak też było – zajęła chyba z 30 metrów kwadratowych powierzchni.

Dopiero teraz, przed pierwszymi przymrozkami wybrałam się na zbiory. W gąszczu liści skrywało się ponad 80 sztuk pięknych, jędrnych dyń różnej wielkości i gatunku. Będzie co zajadać zimową porą 😉

A tymczasem garść informacji o tym, co kryje się pod żebrowatą skórką.

A jest tego sporo. W 100 g miąższu zawarta jest aż połowa zalecanej dziennej dawki witaminy A!

Przekształca się ona z beta – karotenu, który jest zasługą intensywnie pomarańczowego wnętrza dyni. Ten istotny barwnik roślinny obniża poziom złego cholesterolu, tym samym zapobiegając miażdżycy oraz chorobom serca. Co więcej, beta-karoten jest silnym przeciwutleniaczem i wspomaga organizm w walce z nowotworami. Dodatkowo wpływa na prawidłowe funkcjonowanie wzroku, zwłaszcza nocą oraz zmniejsza ryzyko zwyrodnienia plamki żółtej, która jest główną przyczyną utraty wzroku przez osoby starsze oraz minimalizuje ryzyko powstania zaćmy.

Do tego znajdziemy tam wiele witamin z grupy BB1, B2, B6 i B9 oraz witaminę C i E. Ponadto dynia to bogactwo magnezu, potasu, wapnia, fosforu oraz cynku, szczególnie istotnego dla mężczyzn w sile wieku.

Jest też świetnym źródłem białka i błonnika.

To również warzywo, które powinny pokochać osoby dbające o sylwetkę. 100 g pomarańczowego miąższu to raptem 28 kcal.

Poza tym świeże pestki z dyni to naturalny preparat zwalczający owsiki, tasiemce i glisty.

Warzywo idealne? Prawie. Na dynię powinny uważać jedynie osoby z cukrzycą, gdyż ma dość wysoki indeks glikemiczny (75).

Bogactwo zawartych w dyni składników sprawia, że idealnie nadaje się ona także do stosowania w kosmetykach. Jej miąższ świetnie pielęgnuje włosy i cerę. Poprawia nawilżenie, elastyczność, wygładza i regeneruje. Także jej pestki i uzyskany z nich olej świetnie działają na cerę: wzmacniają ją, rozjaśniają, wygładzają oraz przyspieszają gojenie się ran (w tym tych po oparzeniowych).

Więc jak? Gotowi na październikowe wyzwanie?